Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 marca 2020

Baleary - Wyspa Formentera i Es Vedra

Formentera to mała wysepka na Balearach, na którą można dostać się z sąsiedniej Ibizy promem w około 40 minut. Obie wyspy dzieli niespełna 7 km cieśnina Els Freus. Początek zwiedzania rozpoczyna się w Port de la Savina.


Foto: 100 metrowe klify na wschodzie wyspy Torre de S'Espalmador


Foto: Far de la Mola latarnia morska

Najbardziej charakterystyczne na Formenterze jest to, iż wszystkie uliczki na tej małej wyspie prowadzą do morza. Jednym z punktów które warto zobaczyć jest latarnia morska Far de la Mola, przy której stoi pomnik Pisarza Juliusza Verne, klify z przepięknymi widokami, najwyższy szczyt wyspy Sa Talaiassa 192 m n.p.m. i oczywiście plaże z pięknym białym piaskiem i lazurową tonią wody mogą przypominać ten na Karaibach, mnie najbardziej urzekła La Mola.





Formentera jest rajem dla rowerzystów i piechurów. Warto zobaczyć również stolicę wyspy Sant Francesc i dotrzeć na plażę.
Na wyspie, podobnie jak na sąsiedniej Ibizie znajdują się pola solankowe, które są chronione przez park narodowy pod patronatem Unesco.
Formentera to oaza dla osób, które chcą spędzić wakacje w spokojnym i cichym miejscu. Dla miłośników nocnych imprez i klubowej muzyki najlepszym miejscem będzie miasteczko Es Pujols, najbardziej imprezowe miejsce na wyspie.
Formentera to kolejna wyspa na Balearach, na której znajdują się baseny solankowe. Można je podziwiać w Parku narodowym Salin, jadąc z rowerem lub podróżując samochodem z Sa Saviny.


Foto: plaża La Mola


Najpiękniejsza plaża według mieszkańców Formentery to wysunięta najdalej na północy wyspy Platja de ses Illetes, z drobnym białym piaskiem i przejrzystą tonią wody, gdzieniegdzie skalistym zejściem do morza.

 
El Pilar de la Mola to osada na wschodzie Formentery, znacznie oddzielona od reszty wyspy. Liczne obiekty warte uwagi dla zwiedzających znajdują się właśnie tutaj, miedzy innymi XIX w. kościół w El Pilar. Dla turystów raj z pamiątkami i rękodziełem umiejscowiony jest na targu rękodzieła, gdzie odbywają się również występy i wydarzenia muzyczne.
Na Formenterze wytyczono liczne szlaki dla pieszych. Jeden z nich prowadzi na kraniec wyspy z latarnią morską w Far de la Mola.
Podróżując po wyspie, można zauważyć liczne murki z białego kamienia, dawniej pełniły one funkcję ochrony przed silnymi wiatrami na polach, gdzie uprawiano ziemię.


Wyspa Es Vedra i Es Vedranell


Foto: Es Vedra i Es Vedranell
 
Ta mała wysepka, jest wielką skałą o wysokości 382 m n.p.m., wynurzająca się z morza tuż u wybrzeży Ibizy. Najlepiej dotrzeć tu od strony Cala d'Hort. Wyjątkowy widok na wyspę, gwarantowany jest ze szczytu klifu, gdzie można zrobić piękne zdjęcia, najlepiej tuż przed zachodem słońca. Z wyspą Es Vedra wiąże się wiele legend. Podróżując promem na Formenterę z portu w Ibizie, Es Vedrę mija się po wschodniej stronie.
P.S.
Post ten został opublikowany po niespełna 9 latach od mojej podróży na Formenterę. Poniżej zdjęcie z zachowanymi pamiątkami jakie mi zostały.
Formentera to jedna z najpiękniejszych wysp na których byłam.



Wsparcie merytoryczne mojego posta - Przewodnik "Majorka Minorka i Ibiza" wyd. Pascal.








czwartek, 5 lutego 2015

Wyspy kanaryjskie - Gran Canaria

Często wspominam moją podróż na tę przepiękną wyspę. Na Gran Canarii byłam we wrześniu w 2013 roku. O tej porze wyspa jest mocno spalona słońcem. Mieszkałam w Playa del Ingles.

foto: Playa del Ingles
Położenie
Gran Canaria to terytorium Hiszpanii, należy do Wysp Kanaryjskich, położona jest na Oceanie Atlantyckim, między wyspami Teneryfą a Fuerteventurą. Jest trzecią wyspą kanaryjską z siedmiu, pod względem powierzchni. Gran Canaria z Playa Del Ingles i Las Palmas jest jednym z największych kurortów Hiszpanii. Wyspa słynie z szerokich piaszczystych, kilometrowych plaż. W samym środku wyspy znajduje się łańcuch górski który dzieli wyspę na część północną i południową.
Klimat i pogoda
Ogólnie Wyspy Kanaryjskie charakteryzują się klimatem umiarkowanym, nazywane są wyspami wiecznej wiosny, dlatego można na nie latać przez cały rok. Gran Canaria jest mocno zróżnicowana pod względem klimatycznym. Na południu będą upały dochodzące do 35 stopni a w tym samym czasie w środkowej części wyspy będzie pochmurno i chłodniej około 25 stopni. Miałam okazję się o tym przekonać, podróżując w głąb wyspy - przy wejściu na punkt widokowy wyspy - Pico de Bandama, lekko kropił deszcz. Gran Canaria jest nazywana "kontynentem w miniaturze", przez wahania temperatur w różnych częściach wyspy i zróżnicowanie terenu.
Playa del Ingles

Jest tutaj najwięcej hoteli na wyspie i przepiękna, szeroka, piaszczysta, plaża z jasnym piaskiem, ciągnąca się na ok. 6 km, poprzedzona promenadą. Na plaże schodziłam po schodach lub korzystałam z windy. dla mnie kąpiel w oceanie była dość rześka. Nie jest to tak ciepła kąpiel jak w morzu śródziemnym, ale przyjemnie jest się schłodzić kiedy temperatura dochodzi do 36 stopni. Playa del Ingles zlokalizowane jest w idealnym dla urlopowiczów miejscu, wszędzie chodziłam pieszo, od San Agustin aż do Maspalomas. Dla miłośników sportu są tu szkoły surfingu a dla wielbicieli szaleństw zakupowych, ogromne centra handlowe Metro i Jumbo, gdzie kupowałam perfumy i pamiątki oraz wino(pyszne wino z wyspy Lanzarote El Grifo), nie brakuje tu także barów i restauracji, choć przyznam że długo szukałam miejsca z tradycyjną kuchnią kanaryjską. Wieczorem warto jest spacerować z aparatem fotograficznym brzegiem plaży, w oddali widać Las Palmas, stolicę wyspy jak pięknie jest oświetlona. Dla bywalców nocnych klubów, nie brakuje dyskotek i imprez na wolnym powietrzu, Playa del Ingles to miejsce idealne dla imprezowiczów i miłośników dobrej muzyki klubowej.

foto: Playa del Ingles, zejście na plażę z promenady, w tle San Agustin


foto: Playa del Ingles, plaża po zachodzie słońca

Las Palmas de Gran Canaria

Stolica wyspy z ogromnym portem i podobnie jak w Playa del Ingles szeroką, piaszczystą plażą Las Canteras. Jest to największe z miast całego archipelagu wysp Kanaryjskich, usytułowane blisko półwyspu La Isleta. W Las Palmas miłośnicy zabytków będą mogli zobaczyć Muzeum Domu Kolumba z galerią obrazów i widokiem na uliczkę Los Balcones, przy której znajduje się Centrum Sztuki nowoczesnej. Plac Pilar Nuevo, kaplice m.in. Św. Antoniego i kościoły oraz Pueblo Canario - muzeum i wystawa obrazów Martina Fernandez de la Torre. Liczne sklepy z pamiątkami i miejsce gdzie odbywają się przedstawienia kanaryjskiego folkloru.

San Agustin

To kolejny kurort, sąsiadujący z Playa del Ingles, położony powyżej oceanu na wzniesieniu. Jest tu znacznie spokojniej. to idealne miejsce na wypoczynek dla rodzin z dziećmi i dla seniorów, z dala od zgiełku dyskotek. San Agustin to miejsce z licznymi ogrodami, i widokami zachodzącego słońca, co jest nie lada gratką dla miłośników fotografii.

Puerto De Mogan

Miasteczko turystyczne, otoczone górami z usypaną, jasną plażą, dalej przy hotelach plaża jest już z czarnym wulkanicznym piaskiem, nazywane "Małą Wenecją" i z niewielkim portem dla jachtów. Do miasteczka można dostać się autobusem miejskim z Playa del Ingles, bilet w dwie strony od osoby to koszt ok. 8€, podróż trwała ok. 40 minut. Miejsce w którym znajdują się ekskluzywne hotele, oddalone od oceanu jak i te przy samej linii brzegowej z wieloma atrakcjami dla rodzin z dziećmi i aqua parkiem. Spacerując starówką, zrobiłam kilkaset zdjęć, jest tutaj przepięknie. Często w przewodnikach całą Gran Canarię rekomendują zdjęcia właśnie Puerto de Mogan ze zwisającymi z okien i łuków łączących pasaże kaskadami amarantowych i żółtych bugenwilli. Tutaj znajduje się także szkoła nurkowania oraz maleńkie restauracje gdzie można zjeść pyszna smażoną rybę i słodki deser. To w tej części wyspy znajduje się najwięcej pomników przyrody, parków wodnych, zoologicznych i botanicznych.

foto: Puerto de Mogan

foto: Puerto de Mogan, port

foto: Puerto de Mogan

foto: Puerto de Mogan

foto: Puerto de Mogan

Faro de Maspalomas, wydmy

Brzegiem plaży w Playa del Ingles przeszłam spacerkiem aż do latarni morskiej i na deptak w Faro de Maspalomas. Choć świeciło mocne słońce, wiał mocny wiatr od oceanu. Gdzieniegdzie plaża była dość kamienista. Mijałam wielu spacerowiczów, nie zrażał nikogo spory odcinek drogi do przejścia. Piasek na plaży był dość mocno ubity. Minęłam plażę nudystów i zatrzymałam się na wydmach, które robią wrażenie, piasek jest tak mocno rozgrzany słońcem że parzył w stopy. Stojąc tyłem do oceanu, w oddali widać apartamenty i ogromne tereny hotelowe. Dochodząc do latarni morskiej, w oddali widać sąsiednie miasteczko Puerto Rico, które słynie z kolejnej zjawiskowej plaży Playa Amadores. Cały spacer zajął mi około 3, godzin, razem z powrotem do hotelu.

foto: Wydmy Maspalomas

foto: Wydmy Maspalomas

foto: Faro de Maspalomas, latarnia morska

foto: Maspalomas. w tle widok na Puerto Rico

Teror

Zwiedzając północ i środkową część wyspy, dojechałam do miasteczka Teror. Miasto słynie z zabytkowej XVIII - wiecznej Bazyliki Matki Sosnowej - Patronki wyspy oraz z urokliwej starówki. 8go września obchodzone jest święto Virgen del Pino na Gran Canarii. Miałam przyjemność być w tym czasie na wyspie i widziałam jak mieszkańcy przygotowują się do tego święta, które przyciągają liczne tłumy turystów. W miasteczku można też kupić pamiątki, rękodzieło i lokalne wyroby cukiernicze.

foto: Teror

foto: Teror, stragany z lokalnymi wyrobami cukierniczymi

foto: Teror, wnętrze Bazyliki Matki Boskiej Sosnowej

Arucas

Miasteczko Arucas leży na północ od Las Palmas. Jego położenie między wybrzeżem a górami wieńczy góra powulkaniczna Montana de Arucas. Miasto słynie z licznych plantacji trzciny cukrowej oraz pól bananowych. W Arucas zwiedziłam jedno z najbardziej uczęszczanych przez turystów miejsc, zaraz po Kościele Św. Jana Chrzciciela , destylarnię rumu. Fabryka ta jest znana na całym świecie i działa nieprzerwanie od ponad 130 lat. Najbardziej znanym alkoholem jest oczywiście rum i likier bananowy. W destylarni znajduje się miejsce degustacji oraz sklep. To właśnie z trzciny cukrowej powstaje ten smaczny trunek.

foto: Arucas, Kościół Św. Jana Chrzciciela

foto: Arucas,  Destylarnia rumu

foto: Arucas, destylarnia rumu, wnętrza udostępnione dla turystów

Pico de Bandama

To pierwszy punkt na mojej mapie zwiedzania Gran Canarii. Cieszyłam się że wzięłam ze sobą ciepły sweter bo w tej części wyspy było chłodno. Stojąc na samym szczycie, gdzie praktycznie na samą górę można podjechać autem, asfaltową drogą, rozciąga się piękny widok na krater(Caldera de Bandama, wzniesienie Pico de Bandama liczy sobie 569 m n.p.m.) i na Las Palmas. Widok jest na prawdę niesamowity, warto zabrać aparat fotograficzny lub kamerę.

foto: Pico de Bandama

foto: Pico de Bandama, widok na kalderę i pola golfowe

Roque Nublo - symbol wyspy

W stronę najwyższego punktu wyspy Pico del Pozo de Las Nieves(1949 m), z widokiem na Roque Nublo(1813 m n.p.m.)- powulkaniczny masyw górski, autokar jechał bardzo powoli, z tego względu że była bardzo duża mgła i widoczność ograniczała się do kilku metrów, nie wspominając już o licznych zakrętach. Po dotarciu na miejsce, gdzie znajdował się punkt widokowy, w oddali można było zobaczyć Teneryfę. Widoki fantastyczne, na południową i wschodnią cześć Gran Canarii.

foto: Widok na Roque Nublo

foto: Punkt widokowy, w tle, daleko widok na Teneryfę

Los Palmitos

To obowiązkowy punkt na mapie miłośników ptaków i kwiatów, alternatywa dla Loro Parku na Teneryfie. Jest ich tutaj ok. 250 gatunków, najbardziej widowiskowe z ptaków to oczywiście papugi i tukany. co do roślinności to dominują tu kaktusy, orchidee i palmy. Warto także zobaczyć akwarium i ogromną ilością ryb słodkowodnych i morskich.

foto: Gran Canaria

 P.S. Niniejszy post jest zbiorem informacji które zebrałam będą na wyspie Gran Canaria. Są tu moje subiektywne spostrzeżenia. Zdaje sobie sprawę że opisałam mały wycinek tego co można zobaczyć, dotknąć spróbować na tej urokliwej wyspie. W opracowaniu tego postu pomógł mi także przodownik po Gran Canarii -"GranCanaria, Patronato de Turismo de Gran Canaria".

niedziela, 27 października 2013

Wyspy Kanaryjskie - Teneryfa

Mam wielki sentyment do wszystkiego co hiszpańskie.. Kolejna podróż i kolejna relacja na naszym blogu. Przedstawiam opis wyprawy na Teneryfę, widziany z mojego punktu widzenia.


Na Teneryfie maiłam przyjemność gościć niespełna rok temu, w grudniu. Zacznę może od tego, iż Teneryfa leży na Oceanie atlantyckim, w archipelagu Wysp Kanaryjskich zwanych także Wyspami Szczęśliwymi(Islas Canarias) i jest największą spośród 9 wysp. Są to wyspy pochodzenia wulkanicznego, stąd na Teneryfie ciemny piasek na plażach. Kanary, mimo że leżą w regionie afrykańskim(300 km od Maroka)jest to autonomia hiszpańska i część Unii Europejskiej. Na Teneryfie obowiązuje zatem waluta Euro, a językiem urzędowym jest język hiszpański. Stolica Santa Cruz de Tenerife to największe miasto na wyspie. Na Teneryfie jest strefa wolnocłowa.

Kierunek południowy zachód


Swoją podróż po Teneryfie rozpoczynam od lądowania la lotnisku południowym Reina Sofia TFS - najczęściej wybierane lotnisko przez turystów, ponieważ to na południu wyspy znajdują się największe kurorty turystyczne i na południu wyspy są wyższe temperatury powietrza i mniej zmienny klimat niż na północy i w jej centralnej części. Znajdują się tutaj również najładniejsze, piaszczyste plaże Teneryfy, łagodnie opadające do oceanu.

Atrakcje turystyczne

Największe miasta, kurorty Teneryfy i ich plaże

Los Gigantes

 Z lotniska na samym południu wyspy jadę na zachód, poprzez miejscowość Oasis del Sur, autostradą. Mijam największy kurort Costa Adeje. Zatrzymuję się w Los Gigantes, jest tu port jachtowy. Podziwiam  widok na sąsiednią wyspę La Gomerę. Piękne klify Los Gigantes to kolejna atrakcja wyspy. Majestatyczne skały o wysokości ok. 800 metrów, skąpane w oceanie, i piaszczysta plaża z ciemnym piaskiem. Następnie jadę do Puerto de Santiago, na plaże La Arena. Plaża jest piaszczysta, można pospacerować wyżej nad plażą małym deptakiem.

Costa Adeje, Los Cristianos, Playa de las Americas


Costa Adeje to miasteczko z najładniejszymi plażami - Fanabe i El Duque z długą promenadą, przy której jest mnóstwo restauracji i kawiarenek.


 Costa Adeje to przedłużenie najsłynniejszego kurortu Playa de las Americas z plażą El Bobo, Playa de Troya i największą liczbą hoteli, które zostały wybudowane na niegdysiejszych plantacjach bananów, to tutaj przybywa najwięcej turystów. 


Port z którego odpływają promy wycieczkowe znajduje się w Los Cristianos - to z tego miasta można popłynąć na La Gomerę - koszt to około 30€/za osobę, w jedną stronę. Rezerwację promu można zrobić tutaj.


Teneryfę najchętniej odwiedzają Niemcy i Brytyjczycy, również Polacy upodobali sobie Teneryfę. Kanary wybieramy ze względy na to iż są to całoroczne wyspy, a temperatura na Teneryfie w grudniu wynosiła nie mniej niż 22 st.


Kierunek północ

Puerto de la Cruz(Prowincja Santa Cruz de Tenerife)


Z Costa Adeje  jadę autokarem na północ Teneryfy, do miasta Puero de la Cruz. Teneryfa jest przecięta łańcuchem górskim na dwie strefy północną i południową.  Przejazd trwa około 2 godziny. Jestem zafascynowana ukształtowaniem terenu Teneryfy. Jest to bardzo zielona wyspa, mnóstwo tu kwiatów, kolorów i ciemnego piasku. Piękne Skaliste wybrzeże. Obserwuję otoczenie i analizuję. Na północy pada deszcz, niebo jest zachmurzone ale jest ciepło. Widzę surfingowców na plaży, mają tu raj. Jest wiatr i wysoka fala. Zdjęcia nie oddadzą tego jak tu pięknie, zupełnie inaczej niż na południu wyspy, bardziej surowo. W centrum znajduje się sporo sklepików z pamiątkami, perfumerii.
Wieczorami można posłuchać muzyki na żywo i napić się dobrego, czerwonego wina z tutejszych winnic. Pod koniec lutego, każdego roku odbywa się karnawał. Przepis na kanaryjskie karnawałowe placuszki Tortitas de carnaval tutaj.

Loro Parque(Puerto de la Cruz)


Kolejna atrakcja na północy Teneryfy to Loro Parque - Loro po hiszpańsku to papuga. Wejście do parku wita turystów budynkami w stylu tajlandzkim. Pierwotnie park powstając w 1972 roku był 10-krotnie mniejszy i mieszkańcami parku były głównie papugi z którymi odbywały się liczne przedstawienia, jedyne takie w Europie. Dziś park jest domem dla wielu gatunków zwierząt, przyciąga turystów z całego świata. Koszt zwiedzania dla osoby dorosłej to 32€, dla dziecka 21€, dzieci do lat 5 mają wstęp gartis.


  Dzień zwiedzania był mocno deszczowy, po kilku godzinach wyszło słońce i zrobiło się przyjemnie ciepło. Trasę zwiedzania rozpoczęłam od pamiątkowego zdjęcia z papugami, koszt 6€. Następnie wybieg dla goryli, pingwinarium pod dachem, gdzie stojąc na platformie można podpatrzeć na pingwiny pluskające się w basenie. 

Przechodząc po ogrodzie podziwiam bujną roślinność, oczka wodne ze złotymi rybami. Zwiedzam także samo serce parku czyli podziemną maszynownie, i dowiaduję się o tym jak tysiące litrów wody jest pobierane z oceanu i odsalane. Park posiada też własną oczyszczalnię. Wszystko zostało dokładnie przemyślane i tak zaprojektowane aby zwierzęta miały wygodę.

 
Każde zwierzęta które występują dla publiczności, można zobaczyć o wyznaczonej godzinie. Niesamowite przedstawienie z orkami bardzo mnie poruszyło. Podobnie jak orki, delfiny i foki także można podziwiać w amfiteatrze. Przechodząc przez kolejne części parku oglądam tysiące gatunków ptaków, przechodząc po drewnianych mostkach. Następna atrakcja to szklany tunel - akwarium.


 Podziwiam rekiny. Uczucie niesamowite. Na samym końcu mojego zwiedzania próbuję pysznych kanaryjskich smaków na obiedzie. Przy wyjściu odbieram pamiątkowe zdjęcie i wracam kolejką do hotelu. Spędziłam w parku kilka godzin. Zwiedzanie parku to wspaniała atrakcja dla zwiedzających, w szczególności dla dzieci.

La Orotava


Z Puero de la Cruz  jedziemy w stronę południa, w głąb wyspy. Zatrzymujemy się w jednej z przydrożnych tawern, z pięknym widokiem na ocean. Zamawiam tradycyjną kawę serwowaną na Teneryfie i na sąsiedniej La Palmie która nazywa się Barraquito.


 Jestem zafascynowana smakiem tej kawy, jest słodka, jeżeli jest się smakoszem kaw smakowych, trzeba jej spróbować, przepis. Podróż jest krótka, to zaledwie 5 km od Puerto de la Cruz. I tutaj znajduję to co lubię, prawdziwy klimat kanarów. Tradycyjne kanaryjskie miasteczko, wąskie uliczki. Zwiedzam "Casa de los Balcones". Robię mnóstwo zdjęć z widokiem na góry i ocean. Tradycyjna zabudowa kanaryjska, zabytkowe drewniane balkony, to wizytówka La Orotawy.

Icod de los Vinos

Drago Milenario - Smocze drzewo 


Kolejnym punktem na mapie mojej podróży jest miasteczko Icod de los Vinos. Miasteczko to cudem ocalało przy wybuchu wulkanu w 1707 roku. Głównymi atrakcjami miasteczka są takie miejsca jak Parque del Drago - ogród botaniczny w którym znajduje się słynne Drago Milenario - smocze drzewo. Stojąc na placu Plaza de Lorenzo Caceres można zobaczyć drzewo praktycznie w całej okazałości. obok znajduje się kościół Świętego Marka. Na degustację likierów i kanaryjskiego rumu zaprasza sklep La Casa del Drago, można tutaj kupić pamiątki związane z miasteczkiem, a także srebrną biżuterię z przezroczystym, zielonym kamieniem - oliwinem.

Park Narodowy Teide


Wulkan Pico del Teide jest największym szczytem Teneryfy i całych Kanarów, mierzy 3718 m n.p.m. Teide jest wulkanem czynnym.
Następnego dnia, w drodze na południe, jadę w stronę Teide. Wjeżdżając na teren parku podziwiam krajobraz iście księżycowy. Mnóstwo kamieni, gdzieniegdzie kilka drzew, naprzemiennie z kamienną pustynią. Droga jest kręta. Mija około 40 minut zanim jestem na miejscu. Temperatura spada tutaj nieco powyżej 10 stopni. Widzę z daleka przepiękny stożek przykryty śniegiem. Żeby wjechać na szczyt wulkanu, trzeba zdobyć wcześniej specjalne pozwolenie. Jednorazowo może wjechać 20 osób. Podziwiam wulkan z daleka i jestem zafascynowana krajobrazem.


 Kuchnia na Teneryfie


Na Kanarach głownie jada się ryby świeżo złowione, przyrządzane na wiele sposobów, z dużą ilością warzyw. Klimat na Teneryfie sprzyja uprawom owoców, takich ja wcześniej przeze mnie wspominane banany, pomarańcze, limonki, a z warzyw pomidory oraz trzcina cukrowa. Bardzo dobra zupa kanaryjska, którą jadłam w typowej kanaryjskiej tawernie, tuż przed samym wjazdem na teren Parku Narodowego Teide. przypadła mi do gustu, bardzo sycąca, przepis. To na Teneryfie pierwszy raz spróbowałam słynnych kanaryjskich sosów mojo rojo i mojo verde, przepis. Zafascynowana ich smakiem spróbowałam zrobić je w domu, razem z ziemniaczkami kanaryjskimi - przepis. Kolejny kuszący smak to deser gofio, zrobiony z mieszanki różnych mąk, bakali i śmietany kremowej  i pyszne ciastka bananowe z anyżkiem i cynamonem smażone na patelni - w mojej wersji - babeczki, przepis. To tylko mały wycinek tego co spróbowałam. Bardzo lubię odkrywać tradycyjne potrawy, najbardziej smakowały mi ziemniaczki kanaryjskie.

Koniec podróży

Teneryfa jest wyspą bardzo różnorodną. Klimat jaki tu panuje, sprawia że zachwyca ilością kolorowych kwiatów i mnóstwem zieleni. Znam takie osoby które co roku wybierają Teneryfę na swoje wakacje. Ja będąc na Teneryfie zaledwie 7 dni, zwiedziłam kilka atrakcji, nie wystarczyło mi czasu na Siam Park, wąwóz Masca czy La Laguna, ale jest to tylko dla mnie zachęta do tego żeby na Teneryfę wrócić. Czarne plaże , klify i wulkan Teide to coś co na pewno wyróżnia Teneryfę, nie tylko na tle innych wysp kanaryjskich ale także innych wysp hiszpańskich, mimo że Baleary wyspami powulkanicznymi nie są, ja zafascynowana wszystkim co hiszpańskie, próbuję zrobić mój własny ranking hiszpańskich wysp, ale niestety - dla mnie wszystkie te które odwiedziłam są piękne, bez wyjątku..


Opracowała Edyta


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...