niedziela, 21 kwietnia 2013

Podróże małe i duże.. Riwiera Turecka

Wspominam moje wakacje w Turcji. Wybrałam się na Riwierę Turecką do Kemer.


 Kemer jest to niewielkie miasto, oddalone od Alanyi o ok. 180 km. Podróż z lotniska w Antalyi trwa około 1,5 godziny, odległość około 46 km. Hotel w którym mieszkałam, był oddalony od morza o ok. 900 m. tuż przy samym zboczu gór. Symbolem miasta jest owoc granatu, to tutaj właśnie znajduje się jedna z największych w Turcji upraw tego owocu.


 To była moja pierwsza wizyta w Turcji. Oczami wyobraźni inaczej wyobrażałam sobie ten kraj. Zauroczyła mnie bujna roślinność i oczywiście piękne widoki na góry Taurus, ciepłe morze i kuchnia. Moja wyprawa odbyła się we wrześniu, trafiłam na czas Ramadanu. 


Oczywiście zafascynowała mnie kultura i zwyczaje mieszkańców. Kemer to kurort który ciągle się rozwija i rozbudowuje na potrzeby turystyki.


Zwiedziłam to miasteczko spacerując codziennie kilkanaście kilometrów. W tym czasie w Turcji było około 35 stopni i bardzo wilgotne powietrze. Przyjemnie można było schłodzić się w morzu. Plaża która należała do hotelu w którym mieszkałam była piaszczysta, co bardzo mnie zdziwiło, ponieważ ogólnie w Kemer plaże są kamieniste. Spacerując wzdłuż wybrzeża mogłam się o tym przekonać, że nasza plaża była najładniejsza.


Na pewno jest tutaj spokojniej niż w Alanyi, ale to nie znaczy że nie ma tutaj dyskotek i miejsc rozrywki. Codziennie organizowane są imprezy tuż nad samym morzem, miasteczko tętni życiem w porze nocnej, mnóstwo turystów spaceruje głównym deptakiem. Sezon trwa tutaj od maja do października.


 Oczywiście musiałam spróbować tureckiej kuchni. Nigdy w Polsce nie jadłam kebaba który smakował mi tak jak tutaj. Mieszanka ziół i przypraw, bez dodatku soli, świeża baranina, mnóstwo natki pietruszki, warzywa - to prawdziwy kebab.
Kemer ma swój własny port z którego odpływają statki wycieczkowe oraz przystań jachtową.


Jeszcze 15 lat temu Kemer było zwykłą rybacka wioską. to Rosjanie upodobali sobie to miejsce na wypoczynek i to właśnie głownie Rosjan można tutaj spotkać. Miasteczko nie posiada większych zabytków, poza ruinami starożytnych miast Olympos i Phaselis, znajduje się tu również plac z pomnikiem Ataturka i jeden główny, duży Meczet.



Przede mną kolejna wyprawa do Turcji, tym razem część Egejska. Jestem zafascynowana opowieściami o Bodrum.. ale to już temat na kolejny post..

opracowała Edyta

2 komentarze:

Dziękuję za odwiedziny na naszym blogu.
Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...